Widzisz wartość w tym, co robimy? Wesprzyj nas dobrowolną wpłatą w serwisie Patronite.

Inspirujemy

Odczaruj uważność

Odczaruj uważność
06 czerwca 2022
Inspirujemy

Odczaruj uważność


Odczaruj uważność

 

Na dobry początek poproszę Cię o krótką chwilę skupienia na tym, co teraz robisz.

Chcę, żeby każdy i każda z nas zwrócił/a uwagę na to, co się dzieje w tej chwili z naszymi ciałami, gdzie krążą nasze myśli, jakich bodźców doświadczamy.

W jakiej pozycji jesteś? Siedzisz czy stoisz? Jak się teraz układa Twoje ciało?

Co się w tym ciele dzieje? Jakie mięśnie są napięte? Może gdzieś czujesz ból? Może jesteś głodny/ głodna? Może Ci gorąco lub za zimno? A jest Ci wygodnie w ogóle?

Jaki zapach czujesz teraz? Jeśli coś właśnie jesz, to jaki jest smak tej potrawy? Czy to coś jest słodkie, miękkie, twarde, gorzkie, słone, chrupiące? Poczuj to chociaż przez chwilę…

Jakie dźwięki do Ciebie docierają? Czy ktoś do Ciebie mówi, czy słyszysz szuranie krzeseł, gwar uliczny, sygnały karetki, śpiew ptaków?

A co widzisz? Ile kolorów dostrzegasz w tej chwili w otoczeniu? Czy jest coś, co miga, błyszczy, mieni się w słońcu i przykuwa Twój wzrok?

Gdy to wszystko obejmiesz swoją świadomością, pozwól sobie na 3 oddechy, takie powolniejsze niż zwykle…

To bardzo proste ćwiczenie trenuje naszą uważność. Oznacza ona świadome bycie tu i teraz, koncentrację zmysłów i umysłu na doświadczanych w tym momencie bodźcach. Co ważne, to bycie bez oceniania. Uważność jest takim zanurzeniem się w chwilę obecną, gdzie nie szufladkuję, nie oceniam, nie kategoryzuję, po prostu przyjmuję rzeczy takimi, jakimi one są. Jem lody i nie myślę o tym, czy one są smaczne czy nie, po prostu jem je i obserwuję, jakie emocje temu towarzyszą.

Czy jestem zadowolona, spokojna, wyluzowana? Czy może jem je w pośpiechu lub niepokoju, martwiąc się, by się nie ubrudzić?

Uważność ma zastosowanie w wielu technikach relaksacyjnych i… w budowaniu współczucia dla siebie. Dzięki uważnemu spojrzeniu na to, co się wydarza w naszych wnętrzach, jesteśmy w stanie zobaczyć emocje, przeżycia, poruszenia czy refleksje i przyjąć je. Szczególnie te trudne i nieprzyjemne uczucia, które chętnie byśmy odepchnęli jak najdalej od siebie, zmniejszają swoją siłę, gdy je zobaczymy i pozwolimy im istnieć. Ignorowanie bólu i dyskomfortu nie prowadzi do niczego dobrego – mamy mnóstwo badań dotyczących schorzeń powstałych wskutek tłumienia złości, frustracji, życia w chronicznym lęku czy niepokoju. Zdecydowanie bardziej służy nam głęboki oddech z jednoczesnym uświadomieniem sobie, co ja właściwie czuję, jakie za tym są potrzeby, czego potrzebuję w tym momencie. Zamiast udawania, że jest okej, bo świat chciałby nas takimi widzieć… Co ważne, uświadomienie sobie i zobaczenie naszych przeżyć takimi, jakimi one są, chroni nas przed pułapką wyolbrzymiania naszych krzywd i cierpień. Dzięki temu nie tylko nam samym będzie łatwiej się żyło z samymi sobą, ale i naszym bliskim – a o to chodzi w podejściu self-compassion, czyli współczucia dla siebie

Zanim klikniesz „Przejdź do strony” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie Polityki Prywatności.

Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych.

Klikając „Przejdź do strony” lub zamykając okno przez kliknięcie w znaczek X, zgadzasz się z naszym regulaminem Polityki Prywatności.

Polityka Prywatności